Kiedyś poznasz wszystko, co obce Ci było. >>
wtorek, 27 listopada 2007, 23:12:08Taa... Co to ja wam chciałam napisać?
Obecnie bujam się na
innym blogu.
Dobra, nie udawajmy dobrego humoru.
Zjebany w 4 dupy. Było miło, dopóki mogłam pogadać z kimś ciekawym...
A mniejsza.
Chciałabym wam wszystko opisać, ale mi się nie chce.
Cos tu sobie bazgrolę tak od rzeczy.
http://blog.tenbit.pl/mysiaak
Zajebicho, nie?
Wróciłam chwilowo do tenbitu, może nie na długo.. ale potrzebuję zmiany. Innej przestrzeni.
Jestem jak zamknieta w jakiejś pierdolonej klatce. Nie moge tak, nie moge...
Potrzebuję powietrza, życia, słońca nad horyzontem...
Potrzebuję własnej odpowiedzialności i zdolnego do myślenia umysłu.
Możecie wbijać tam i czytać.
Tu mnie nie będzie.
Amen....Nawet wiecznoĹÄ przemija...Mysiakkomentarze [5]Jeśli nie rozjadą nas czołgi... ;) >>
niedziela, 11 listopada 2007, 19:22:08Miałam dla was super notke.
O tak - miałam - to czas przeszły.
Chciałam, żeby wrócił ten czas, kiedy pisałam śmieszne pierdy,tak jak w tamtym roku. Teraz wydaje mi się to żałosne.
Zmieniłam się i już nic nie da się zrobić.
Fakt faktem - dzień był zajebisty.
Spędzony z Gają... połaziłyśmy po mieście, pogadałyśmy, pośmiałyśmy... w rezultacie tego wspaniałego spaceru wylądowałyśmy w
Tywonii < lol2 >
Myślałam, że padne ze śmiechu xD Piździ mi po uszach, a ja dzwonie do taty:
"Tato, wiesz co.. jestem w Tywonii [odpowiedź mojego taty: 'o, to wstąp sobie do Przemyśla, niedaleko masz'] , chyba szybko nie wróce na ten obiad... CZEMU MI NIE POWIEDZIAŁEŚ, ŻE PRZEZ ULICĘ LOTNIKÓW DOJDE DO TYWONII?!... no i ten.. wiesz może czy jeżdżą dzisiaj autobusy?" xD
Musiałyśmy z buta zapierdzielać z Tywonii do Jarosławia xD
No ale przesadziłam.. z Tywonii do naszego miejsca zamieszkania było tylko troche ponad 3,5 kilometra.. a ja powiedziałam Gaji, że 7 < lol2 >
Przez cały spacer przełąziłyśmy chyba z
15 kilometrów xP
Wróciłam zmarznięta, zziębnięta (a było posłuchać mamy i wziąć rajstopy), ale i szczęśliwa, roześmiana ;D
W przyszlym tygodniu zrobimy sobie chyba powtórkę ;))
A teraz, żeby nie było, napiszę niektóre śmieszne (bynajmniej dla mnie) sytuacje, które przydarzyły się przez te 2 miechy szkoły xP
1. Rozmowa.
Mysiak - I nie lubie, jak ktoś mówi 'mhm', zazwyczaj na gg, bo to tak, jakby cie zbywał...
Płoszak - Mhm... (xD)
2. Gadanka babki z polaka ;)
"no, to zastanówmy się teraz wspólnie.. czym może być Bóg? jak sądzicie? NIE DŁUBIEMY W ZĘBACH!!... no i co, wymyśliliście coś? czym jest Bóg?" xD
3. Fajny tekst.
Babka - Proszę państwa, za 2 tygodnie piszemy sprawdzian!
Martyna - Jak to?! o.O
B - No proszę panią, co 'jak to?'... powinnaś powiedzieć 'prosze panią..- tak!!' (< lol2 >)
4. Rozmowa na kartce xP
Nynek - Patrz na S. zeszyt...x/ Te czaszki są z Avril płyty xP
Mysiak - Jaki mhrok! Łooo, należy się bać xD Satan atakuje!
Nynek - Lól. Z przodu też ma taką małą... Patrz jaka smutna pewnie przez to że się z M. pokłóciła xP
Mysiak - M. też smutna, a S. już nawet myśleć nie może...Ale jest zazdrosna o oceny... Łuu ostro będzie ;D Pożysz im tego tampona
Nynek - Nie ma to jak tampon na odstresowanie xD Wow co za chwila jeśli S. dostanie 6 to się rozleci przyjaźń ;((
Mysiak - Nie! Nie możemy do tego dopuścić! To gorsze niż horror.
Nynek - Tragedia xP Nie możemy pozwolić by dostała 6. Najlepiej niech obie dostaną pałe.
Nedi (wtrybiła się jedna xD) - I diabli wezmą przysłowie, ze prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko xD
Mysiak - Tak, jak dostaną pały to będą zadowolone xD Nowe przysłowie: "prawdziwa przyjaźń przetrwa 6 z niemca" xD
Nedi lub
Nynek [obie twierdzą, ze to napisały, choć mi wygląda na pismo Nynka] - No nie wiem nie wiem... xD To jest dosć bardzo chwiejne i niepewne przyszłowie. No wiesz meśle że prędzej się powieszą... Oo to bardzo ee zapomniałam tego słowa xP
(nieco ocenzurowane, na wszelki wypadek, już raz musiałam kasować zajebistą notke xP)
Inteligentna rozmowa, czyż nie? Zwłaszcza koniec xP Dodam, ze kłótnia między tymi oto przyjaciółkami zostałą przez nas wymyślona i wszystkie następne sytuacje temu właśnie przypisywałyśmy xP
GLEBA. ...Nawet wiecznoĹÄ przemija...Mysiakkomentarze [11]Wszystko ucieka gdzieś, wszystko krąży gdzieś i zanika... >>
sobota, 27 października 2007, 22:38:51I co ja mam napisać?
Życie jest okrutne. Tak, okrutne.
Umarła. Ewelina Kudrańska zeszła z tego świata.
Zostały po niej zdjęcia, wspomniena... opuściła swoje przyjaciółki, by iść do lepszego świata.
Szesnastolatka. Miała jeszcze tyle do przeżycia, tyle do odkrycia...
Została na zawsze w sercach wielu ludzi.
Teraz pewnie patrzy na nas z góry... może tam jest lepiej?
A my rozpaczamy po Niej...
Musi na to patrzeć z myślą, że nie wróci. Sami dostarczamy jej bólu.
Jednak wszystkim na pewien sposób była bliska.
Czarna rozpacz ogarnęła Dwójkę.
Pechowa szkoła. W końcu Ewelina nie jest pierwsza.
Cały dzień powstrzymuję się od płaczu.
Może czas, by nie hamować już łez.
Ludzie odchodzą, tak szybko odchodzą....
Nie potrafię skleić żadnego porządnego zdania.
Wybaczcie.
http://www.photoblog.pl/mysiaaak/8284507
http://pl.youtube.com/watch?v=nTZR-F5C8go
[*][*][*]...Nawet wiecznoĹÄ przemija...Mysiakkomentarze [10]Zanim dzień spłoszy srebrnego ptaka nocy... ;) >>
niedziela, 7 października 2007, 19:35:59Siemaaa! ;D
Normalnie
powróciłam, bo tu sie za dużo dzieje, żeby nie wracać...;D
Ktoś sie cieszy? A nieważne xD I tak nie macie na to wpływu i chyba tylko to mnie cieszy xP
Mysiak pogromca wrócił xD
No więc dzisiaj jest niedziela. Wczoraj była sobota. A przedwczoraj był piątek
[no wiem, że to troche dziwne xD] i właśnie od tego momentu zaczynamy opowiadanie ;D
Był sobie
piątek. Piątek jakich piątków wiele
[byle nie mylić z moim sąsiadem xD], choć wydawał się wyjątkowy.
Tego to piątku około godziny 17 miał rozpocząć się wymarzony odpoczynek po ciężkim tygodniu, spędzony wspólnie z
Nynkiem, Nedi, Płoszakiem i Lirą.
Ale najpierw szkoła, co by nie xP Mysiak zdążył sie wkurwić na polskim i obmyślać plan pozostania jednak w domu z racji "cudownego humoru". No ale dobra, jak to na mnie przystało, jednak poszłam xD
A właściwie to przyszło po mnie, ale dajcie mi sie cieszyć, że to ja poszłam xD Elegancki wypad do Lidla po
"małe zakupy" [M&Msy, podróby Tigera, chipsy i te pierdy xP],a potem myk do Nedi na seans
High School Musical 2 xD Co prawda jej nie było, no to poszłyśmy jeszcze do Płoszaka, ale potem wróciłaa... xD
Jednak
pierwsza część HSM była lepsza xP
Przy czym omawiałyśmy kto z naszych znajomych kim będzie w tym filmie xD
A potem na filmie chciałam rozjechać Czosnka, buaahah.. no zajebiste... < lol2 >
Następny przystanek:
mieszkanie Płoszaka ;D Co prawda był wcześniej kłopot z miejscem do spania, ale jakoś dałyśmy sobie rade i wylądowałyśmy wszystkie w salonie xD
Pooglądałyśmy przy tym
Dzień Świra, który jest co prawda szajskim filmiem, ale śmiesznym na początku xD
["o kurwa... ja pierdole... ja pierdole kurwa..." ;D] Potem włączyły
Tarzana, ale to był szajs.. bueheh xD Troche przyciasnawo było na jednej kanapie z czego Nynek w połowie leżał na podłodze xD
Lira i Płoszak zasnęły o 2 w nocy już, a ja i Nynek postanowiłyśmy sie kimnąć koło 5 xD Bożee... Lira 3 godziny spała
zupełnie nakryta kołdrą [uznałam, że śpi w namiocie xD] i wcale sie nie ruszała xP Za to Płoszak sie kręcił, wiercił i przestawiał co chwile xD
Potem zaczęłyśmy ją omawiać, ze kiedy śpi wygląda jak dziecko, że mam węższe usta od niej, potem wyśmiałyśmy fakt, że wystawiła za kołdre same kolana itd... a ona sie nagle "budzi", mówi
'Hej Lilka' i poszła spać < lol2 >
Albo śpi, nagle
[wciąż śpiąc] podnosi głowe i opiera ją na zgiętej ręce, po czym spowrotem kładzie głowe na poduszce xD
Przed 2 w nocy, kiedy Lira gdzieś tam chciała iść, wstałą z łóżka, okrążyła stół i
wypierdoliła sie na karimacie < lol2 >
Przez całą noc miałyśmy z Lilką jakieś styki i za drzwiami
[w połowie szklanymi xP] widziałyśmy kogoś przechodzącego, choć nikogo tam nie było, albo wydawało mi się, że Lira
[po zgaszeniu światła już, co nastąpiło koło 4 30] wygląda, jakby była cała zakrwawiona, albo jak lalka z porcelany ;P
Ale my w ogóle mamy takie odjazdy xD Pół nocy przegadałyśmy o jakimś badziewie typu "jakie łóżko lubimy" xDxD
Rano pobudka, "pośpiech" który okazał się bardzo powolny i wyjazd do Rzeszowa w poszukiwaniu prezentu dla Lilki
[która z nami nie pojechała, z racje, że dla niej to miało być xD] xP
Złazilyśmy sie jak cholera i...
nie znalazłyśmy nic na prezent xD Cóż za badziew xP
I to by było tyle ;D
Przypomniało mi się też, jak z Lilką siedziałyśmy koło torów... hueheh xD
I ja
jem sobie ostatniego M&Msa z paczki, a obok przechodzi jakaś dziewczyna z dredem we włosach xD I nagle mówię
"ale szajs" a Lilka mi na to
"no weź jej nie krytykuj!" xD Ja zdezorientowana... nie wiem o co chodzi... i nagle mówię
"ale szajs, że w ostatnim M&Msie nie było orzeszka w środku..", a Lilka w śmiech xD Myślała, że krytykuję tego dreada w dziewczyny włosach < lol2 >
Albo ja patrzę na pewna część torów i przypominając sobie pewne zdarzenie mówię
"ej, my przecież nie byłyśmy tam tylko gdzie indziej, gdzieś dalej, to nie mogło być tam bo za blisko...", a ona patrzy i z pełną powagą odpowiada
"ja tam byłam", a mówiłyśmy o zupełnie czymś innym xD
[ale to dla was nie jest śmieszne, a dla mnie tak xD]
Albo
jedzie pociąg towarowy, a my wyskakujemy niedaleko jego toru i zaczynamy tańczyć, ja udaje że gram na gitarze, Lilka trzepie włosami jak jakiś rockman na koncercie i tak wydurniamy sie, a gość z budynku od zmiany trasy torów lampi na nas z niewyraźną miną xD
Albo...Lilka, słysząc nadjeżdżający zza budynku pociąg, przypomina sobie słowa Płoszaka:
"Przecież może jechać tym pociągiem moja babcia", nalg epociąg wyjeżdża zza budynku, patrzymy:
towarowy! < lol2 >
I GLEBA. ;D
Edit* Aaa, Nynek mi jeszcze przypomniał zdarzenie xD Jak szłyśmy do Płoszaka, co potem miałyśmy wrócić do Nedi na film ;D Idziemy sobie idziemy, popchałam Płoszaka i stanęła butem w kałuże, a potem ona popchała mnie i
wpadłąm w rynne xD A Nynek idzie i sie śmieje, przy czym mówi
"Czosnek by sie z ciebie śmiał!" i nagle... jeb! Sama wpadła w rynne < lol2 >
...Nawet wiecznoĹÄ przemija...Mysiakkomentarze [27]Zatańcz ze mną... jeszcze raz... >>
sobota, 25 sierpnia 2007, 21:57:25No dobra. Zebrałam się jakoś i postanowiłąm napisać Wam wszystkim tą notkę. Takie... wyjaśnienia.
Odcięłam się od świata internetu. Jedyny znak życia ode mnie, to gg (
2976743). Można napisać, naprawdę.
Rozmowy potrzebuję bardzo.
Ale nie bloga. I photobloga też. Nie wiem czy to tylko przeze mnie...? Różne rzeczy się ze mną ostatnio dzieją, wariuję, świruję albo załamuję. I sądzę, ze potrzebuję odpoczynku.
Więc porzucam wszystko co internetowe, a moje. Nawet nie komentuje ludziom zbyt dużo. Nie sądzę, żeby to było konieczne poprostu. Dlatego, gdy dostaję od kogoś na gg adres jakiegoś bloga czy pb na usta odrazu ciśnie mi się słowo
"spierdalaj". Automatycznie. Więc dajcie mi z tym narazie spokój.
Kiedy mój stan psychiczny się ustabilizuje - wrócę. Ruszy ten blog. Ruszy mój pb. Ale póki co, nie stanie się to. Może jutro, może pojutrze, może za tydzień...? W miarę możliwości powiadomię o tym.
Mam załamanie za załamaniem. Przeplatane histerycznym śmiechem. Jak wariatka. Jakbym się naćpała.
Muzyka teraz wypełnia cały mój świat. Przyjaciele. I bliżsi znajomi. I z tymi chcę spędzać czas, nie przed kompem. A jeżeli już, to na gg.
Ale
wrócę napewno ;) Tego jednego jestem pewna.
P.S. A, i jeszcze coś. Tak, jestem histeryczką. Tak, robię "z igły widły". I tego nie zmieni nikt, bo nawet ja nie potrafię.
Gdy Ciebie zabraknie...
I ziemia rozstąpi się - w nicości trwam.
Gdy kiedyś odejdziesz...
Nas już nie będzie i siebie nie znajdziesz też...
Edyta Bartosiewicz - Zatańcz ze mną...Nawet wiecznoĹÄ przemija...Mysiakkomentarze [15]Ta częstotliwość wewnatrz mojej głowy. >>
poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 18:14:04Świat jest dziwny.
Ludzie są dziwni.
Ja jestem dziwna.
Czyż nie mało zadziwiająca prawda?
Czułam się idiotycznie. Beznadziejnie. Kompletnie beznadziejnie. Jak nic nie warte psie gówno. Naprawdę.
Zbudziłam się z myślą, że dzień może okazać się wspaniały. A gówno prawda.
Siadam na krześle, jestem wściekła. Tak wściekła, że zaraz zacznę wyrzucać za okno wszystko co mam pod ręką. A pod ręką jest wiele. Zbyt wiele.
Wciaż jestem wściekła. Mam dość. Dość siebie, bo wkurwia mnie to, ze jestem wściekła.
Wyżywam się na czymkolwiek. Ofiarą okazał się odkurzać. Zajebisty wybór, rzeczywiście.
Już mi lepiej, ale i tak wciąż jestem wściekła. Teraz chce mi się płakać. Jakiś głos w mojej głowie podpowiada, że to beznadziejne. Mam ochotę sama rzucić się przez okno. Spaść z 3 piętra napewno będzie przyjemnie, kuszące.
Ale nie, wychodzę. Po wyjściu za drzwi mieszkania dopiero mi się zbiera na płacz. Ale nie, idiotko, tutaj napewno nie będziesz ryczeć.
Wychodzę z bloku, przed siebie. Bez celu chodzę po mieście użalając się w duszy nad swoją żałosną osobą. To naprawdę pomaga. Ludzie strasznie się śpieszą, zaczyna padać. Oni nie zwracają na to uwagi, może jedynie jeszcze bardziej przyspieszają. To jak w jakimś zasranym filmie.
Ludzie koło mnie gdzieś pędzą, a ja idę samotnie, spokojnie i powoli. A deszcz wciąż pada. Moja bluzka jest mokra, ale nie ma czym się przejmować. Czuję zimny powiew, robi się coraz zimniej, a ja mam bluzkę na ramiączkach.
Skręcam w kolejne ulice, już jest coraz lepiej. Jestem na drodze powrotnej do domu, przeszło mi. Czuję się spokojna, choć wciąż smutna. Przestał padać deszcz. Zaświeciło słońce, zrobiło się ciepło.
Dzwonię do własnej rodzicielki. Mam długą drogę do niej, ale to nic.
I co tak naprawdę poprawiło mi humor?
Siedzenie przed salą neurologiczną? Patrzenie na pracujące sprzątaczki? To nie istotne.
Znowu zaświeciło słońce.
Uśmiech znów pojawił się na mojej twarzy.
...Nawet wiecznoĹÄ przemija...Mysiakkomentarze [7]Krew jak śnieg... opamiętajcie się... krew jak chleb...;) >>
czwartek, 2 sierpnia 2007, 22:16:50Yoł xD Huehe xD
Zawiało świeżością i dobrym humorem co nie?;D No i tak właśnie powinno być ;D
[a one gonią mnie gonią, a one gonią mnie... xD nie lubie tej piosenki xD]
Nie ma to jak
Mysiak xD Moja skromność nie ma granic xD
No ale nie o tym chciałam ;P Dzisiaj na kolację specjalne i wykwintne danie w moim wykonaniu, czyliiii...
rozpierdówa xD No doobra... może nie aż tak xD
Mi to się zawsze ciekawie udaje zacząć dzień... moja mama zadzwoniła w
środku nocy [godz. 9:20] tylko po to, aby mi powiedzieć, że mam się ubierać, bo zaraz podjedzie mój tato i mi "coś" da xP No to myśle: "będzie ciekawie" xP Ah, dodała jeszcze:
"tylko nie zaśnij" xD
Spoko loko, ledwo zdążyłam umyć zęby a tu dzwoni mój jakże wspaniały rodziciel z wiadomością, że za 4 minutii
[uuu, co za dokładność xD] mam się stawić na dole pod klatką xP No to jazda xD
Schodzę sobie pięknie ubrana
[spodnie "podomówki" , pomarańczowa, ubrudzona pastą do zębów, za długa bluzka i pomarańczowe wielkie kapciochy ^.^], a ten mi daje co? No
CO?! Jak to co -,-
Dwa karpie mi dał! -,- xD Żyć nie umierać xP
Wpadam do domu, czas by rozbroić bombę xD No dobra, może nie bombe, ale miałam mało pozytywne wrażenie na widok tego pakunku xP Jeszcze tylko telefon do mamy, co ja mam z tym cholerstwem zrobić xD No to dobra, mam zostawić w jednej reklamówki. No to odwijam. Kolejność siatek: żółta, niebieska, żółta, niebieska, żółta, niebieska i żółta. Mało zapakowane. Z czego 2 ostatnie przedziurawione. Więc biorę tą w której były a tam krew. Łuuuuhuhu...
I one sie tak na mnie patrzyły... I jedna mało nie wyleciała przez tą dziurę xD To musiałam ją wziąć za pysk i spowrotem tam...
I one się tak na mnie patrzyły... Aż w końcu wylądowały w lodówce ^.^
Część dnia następna to kierunek
"przejdźmy się do mamusi" przy czym zeżarłam jakieś
niedobre ptasie mleczko. Widać pacjent jakiś nowy, jeszcze nie wie co kupić xD To nic, w końcu podłapie od innych, co Asia lubi najbardziej xDxD Huhe xD
No i przejść się z
Nedi i Nynkiem, przy czym przypałów nie było chyba żadnych... a przynajmniej takie mam wrażenie xD No może prócz tych jakże świetnych pijaczkół na schodach xP
A potem przejsć się z
Nynkiem i Gają przy czym... no nie, przypałów to nie było żadnych xD
Ale postanowiłam pośpiewaaać ;D;D;D Bo wszyscy uwielbiają jak ja śpiewam xD No i
rapowałam xD Hueheheh xD Wymyślałyśmy rymy z Gają, Nynek też nam pomagał, ale ona wolała się bawić w strzelankę, znalazła se patyk... ajjj, sorry, znalazła
karabin xDxD Strzelała do ludzi
[pif paf! xD] i wołała, że nie żyją xDxD
A my sobie rapowałyśmy xD Przy czym moje rymy są
boskie, żeby nie powiedzieć
halo xDxD Co prawda rym końcowy lekko nie wyszedł, no ale cóż... na tym polega cały urok xD
[a Gaja podpowiedziała bardzo mocny w tej piosence wątek z Tereską xD]:
Jedna kreska, druga kreska,
zajebali mego pieska,
a Tereska nie ma pieska,
bo... jej też zajebali xDxD
No i to koniec emocjonującej notki ;D U yeee ;D;D
I bum ;D;D...Nawet wiecznoĹÄ przemija...Mysiakkomentarze [13]Nie ma to jak wypad do Radawy... xD >>
czwartek, 26 lipica 2007, 22:58:38Hay ho ;D
To poprostu trzeba opisać... xD Pojechałyśmy sobie dzisiaj ekipą do
Radawy [ja, Nedi, Gaja, Nynek] ;D Było tak bajerolsko... buahahha xD
Miałyśmy przyjść do Nedi o 9, żeby podwiózł nas tam jej tato
[no 15km to ja z buta popierdzielać przecież nie będę... xD]. No to pięknie i fajowo, wstąpiłam po Gaje, razem do sklepu, po mój plecak i do Nedi ;P No i jadymy ^.^
Oszywiście nie ma to tamto,
Mysiak zna największe hity radiowe, no to se śpiewaam xD A coo mi tam, ze reszta może ogłuchnąć xD Wysiadłyśmy przed głównym wejściem i uznałam, że lepiej jest pójść tym drugim, bo może uda nas się przecisnąć bez płacenia na zalew ;D
[no bo złotówka to kupa szmalu, a jaka radocha z przejścia za darmola... xD]
Idziemy sobie do tego drugiego wejścia, Nedi prowadzi, bo my nie pamiętamy jak tam się szło, już trochę straciłam wiarę w to, że ona dobrze prowadzi, a nagle jej krzyk:
"Tak! Yes! Dobrze idziemy! Poznaję ten śmietniiik!" xD Buahahhaa, no i radocha xDxD
Stoimy sobie przed tablicą i czytamy cennik xD Ciekawe rzeczy można się było dowiedzieć:
-
Młodzież - 1zł
- Dzieci do lat 7 - wstęp za darmo [krzyk: eeej, my się chyba jeszcze zaliczamy, nie?!" xD]
-
WC 4zł za 10 min [podobno xD a to bardzo ciekawa informacja xDxD]
I takie różne ciekawostki < lol2 > Ja zerkam [xD], a w budce nie ma nikogo i zamknięta jest ^.^ No to wchodzimy xD Przeszłyśmy tak z 5 metrów i widzimy nagle jakaś babkę, która popyla w tamtą stronę i okazało się, że ona właśnie idzie do tej budki, żeby pobierać opłaty za wstęp < lol2 >
A potem rozkładamy się i przypały... xD Z Gają zauważyłyśmy
kaczkę ;D No to do niej idziemy.. odpłynęła xD No to powolutku zbliżamy się jak podpłynęła... i odpłynęła xD No to znowu próbujemy, skradamy się na czworaka i czasami zatrzymywałyśmy się w bezruchu, ale i tak odpłynęła xD Ciekawe jak to musiało wyglądac z drugiej strony basenu, jakieś dwie idiotki na czworaka podchodzą do kaczki, która odpływa co chwile < lol2 > Ale potem dużo później to nawet Gaja i Nedi karmiły je paluszkami z sezamem xD
Aaalbo już sobie plywamy z Nedi w zalewie i sobie gadamy, tyle, że ja np. nie wiedziałam, że się drę xD I tak Nedi mówi do mnie
[drze się xD]:
"Niech Lilka żałuje, że nie wzięła stroju!", a ja jej na to:
"Ta, i niech Natalia żałuje, że ma okres!" < lol2 >
Co tam, ze pewnie cała plaża to słyszała, buahahah xD Przypomina mi się kawałek filmu
"Chłopaki na Ibizie" xDxD
Albo co my tam jeszcze odpalałyśmy... Jak zbierałyśmy się już z zalewu, to ja mówię, że wcale się nie opaliłam, a potem tak patrzę i zonk o.O Jaka czerwona teraz jestem.... jak
raczek ^.- Tylko piecze mnie lewa łydka xD
I nie wiem dalczego Nedi była taka zdziwiona, jak gość w restauracji łaskawie poinformował nas, gdzie znajdują się kible
[szalety miejskie xDxD], a ja mu na to
"dzięki" xD No, przecież podziękowałam, nie? xD I tak jestem lepsza od nich, bo one nie! xD I tam stało na kominku 7 ketchupów... xD A jakiś chłopak trzymał takiego pięknego kotkaa *.*
No i potem do
"Zdzicha" [bynajmniej nie mojego kwiatka, oni ukradli od niego nazwę xD] a potem z kolei szukanie zasięgu, żeby zadzwonić po jakiś środek lokomocji xDxD
A jeszcze skorzystałam sobie z takiego prywatnego kibelka, który chyba odwiedzili wandale, bo jak kiedy tam byłam, to było ładniej xD
Aaaa i jeszcze robiłyśmy zamek, do którego zrobiłyśmy aż mur i 4 wieże połączone jeszcze murem i tyle < lol2 > Świetny zamek, prawda? < lol2 >
A jak przyjechała nasza taryfa
[moja mama xD] to Lilka próbowała ją nakierować jak ją podwieźć do domu < lol2 > I Lilka się chyba z wrażenia zaczęła powtarzać, bo wyszło tak:
"Jedzie pani, jedzie jedzie jedzie.... i teraz pani skręca skręca skręca..." Buahahah xDxD
I nie pamiętam w sumie więcej przypałów i wszelkich zdarzeń xP No przykro mi bardzo.. xD Jak przypomnę sobie, to dopisze xD
I bum ;d;D
...Nawet wiecznoĹÄ przemija...Mysiakkomentarze [14]Lato z Radiem i MY ;D >>
niedziela, 22 lipica 2007, 16:56:49Siemaaa xD
Wczoraj na rynku zaszczyciło nas
Lato z Radiem, co warto opisać xD Ja pierdziele, ale łaaach xD
Zaczęło się
o 16, my wpadłyśmy tam
o 17 [ja, Gaja, Nynek] ;) Pierwsze co zrobiłam, to
upaćkałam się lodem xDxD A na scenie zastałyśmy od razu
Zbigniewa Wodeckiego, buahah xD O jaaa, jak gość śpiewa u jaa xD
A jeszcze potem mówi, ze już się z nami żegna, no to dowidzenia, życzy nam
szczęścia, pomyślności i po chwili dalej śpiewa xD uhuuu, cóż za gość xP Ale na koniec zaśpiewał nam
Pszczółke Maje, to było coś xD
A ludu było w ciuuula i jeszcze troche ;D
Ale jakoś dziwnie mało znajomych spotkałam, jak na takie imprezy, może dlatego, że pchałyśmy się do przodu i nie patrzyłyśmy na boki? xDxD
Potem przyszedł
Pietrzak i zaczął nagadywać jakieś kawały stare i wszyscy się śmiali, ja też się śmiałam, bo śmieszyło mnie, że inni się śmieją, choć to nie było śmieszne xD Czaicie? xD
I o
blondynkach mówił xD Phii xP Nie no, ja nie jestem blondynką... niee... xD
Ale znudziło nam się i poszłyśmy do sklepu xP I siedziałyśmy chwile przed tym sklepem i ludzie, którzy jechali tą ulicą i musieli stanąć tak się na nas czasem dziwnie gapili... xD
A jak wróciłyśmy, to były już
Łzy xP
Że też se kurna Anka Wyszkoni lepiej trafić nie mogła, tylko akurat w ten dzień
urodziny miała! No phii xD Jakby nie mogła mieć np. dzisiaj xP no i dostała tort... i życzenia jej złożyli... ale ona szalała po scenie, bueheheh xD no i przepchałyśmy się do przodu, trochę sobie pośpiewałam
[zna się te hity... xD], mam nadzieję, że nikomu słuchu nie uszkodziłam xP
Stałyśmy sobie nawet nie tak daleko od sceny, więc trzeba było wrzeszczeć, jak się chciało z kimś pogadać xD no i co ja poradzę, ze czasem źle usłyszę < lol2 >
Gaja mówi
[wrzeszczy xD] do mnie:
"Jak ma na imię Twoja babcia?!", a ja usłyszałam
"Jak ma na imie ta babka?", więc pokazuje na Anke Wyszkoni i pytam:
"Ta?!", a Gaja mi na to:
"Może być i ta..." xDxD
No cóż, moja babcia jest, że to tak lekko ujmę... "troszeczke" starsza < lol2 >
[94lata na karku to już coś xP]
I w ogóle ciągłe śmianie, jak niektórzy ludzie zaczęli się bawić, dziewczyna przed nami zaczęła wywijać tyłkiem w pewnym momencie xDxD A potem zaczyna się następna piosenka i sama melodia leci przyez dłuższą chwilę... tak słuchamy... a Gaja nagle mówi
"Ładne..." xD Dziewczyna przed nami odwróciła się i popatrzyła takim idiotyczny wzrokiem, jakby myślała, że Gaja mówi na serio < lol2 >
Potem jakiś konkurs i ja się tak dre
"Wybierzcie mnie, tak, ja tam powinnam iść!" a gość na scenie mówi
"I jeszcze ta dziewczyna, tak właśnie Ty, w zielonej bluzce" I my łach, bo ja zieloną bluzke miałam xDxD
[z brązową plamą po lodzie xD] A oczywiście gość nie gadał do mnie xP
A potem
godz. 21 10 na scenę wreszcie nareszcie wszedł
Perfect ;D;D Ahhh xD
Ludzie się zaczęli bawić, wreszcie jakaś dobra muzyka, iyeee xD No a my z Gają byłyśmy już takie odwodnione i tak okropnie nam się pić chciało, wszyscy dookoła mieli ze sobą wodę, a my jakoś nie pomyślałyśmy o tej opcji xD
Potem zaczęłam gościowi gapić w komórkę, bo cały czas coś w niej robił i gość się na mnie zaczął gapić i uśmiechać, no to ja dobra, strzeliłam piękny uśmieszek, co mi tam xDxD
Później postanowiłyśmy wyjść z tego tłumu i rozejść się do domu w celu dowodnienia się xD I wyszłyśmy wreszcie, a tu nagle moją ukochaną
"Kołysankę dla nieznajomej" zaczęli śpiewać! xD Chamce, jak już se stąd idę, to oni śpiewają xP Ale jeszcze trochę śpiewałam zanim wyszłam z rynku xD
No i ok.
godz. 21 40 już droga powrotna, kierunek dom xP
I z okna widziałam, jak koło
22 20 puszczali petardy ;D
[widać Perfect skończył śpiewać xP]
I to już koniec bajerolskiego dnia xD A
Nynek ciągle tylko łaził i narzekał.
I bum ;D;D
Zamiast słuchać bzdur,
głupich telefonicznych wróżek zza siedmiu mórz,
spytaj siebie czego pragniesz,
dlaczego kłamiesz, że miałaś wszystko?*
*Perfect - Kołysanka dla nieznajomej...Nawet wiecznoĹÄ przemija...Mysiakkomentarze [18]Wszystkich nudzi już ta sama stara śpiewka. >>
środa, 18 lipica 2007, 21:47:14Ahoj podróżnicy ;D
Kilkoro ludzi twierdzi, że nie czai tamtej notki, no więc zdradzę sekret:
nie macie co czaić! xD
Ostatnio moim jedynym miejscem pobytu na mieście jest
wiadukt, na którym co prawda czasem jest nudno, ale jednak pośmiać się można xD Codziennie siedzimy tam sobie z
Lilką mniej więcej w tych samych godzinach i widzimy tych samych ludzi xD I trafiają się ciekawe rozmowy xD
Mysiak - Piromanka!
Nynek - No jasne!
M - A nie?
N - A co to? xD
A ostatnio jakiś
pijaczek się mnie czepił, że
białe nogi wystawiam do słońca jak już zaszło xDxD A potem zaczął mi pokazywać
własne nogi mówiąc, że też ma białe, buahahah xD < lol2 >
Normalnie nie wiadomo czy się śmiać czy płakać, ja wybrałam tą pierwszą opcje xP
I w sumie nawet nie wiem co pisać, dzisiaj jak siedziałyśmy na schodach podeszła do nas taka jedna
dredowata imitacja człowieka xP
Łuuu.... Jak nie zaczął napierdalać o jakichś silnikach i ich nielegalnych wyścigach... Buahahaha, myślałam, że tam padne xDxD
No ale dobra, dostałyśmy nawet
propozycję nie do odrzucenia xD Miałyśmy przejąc rolę osoby pokazującej początek wyścigu xDxD No wow xP
Jak poszli odkryłyśmy prawdę w ich słowach, kiedy powiedzieli, że muszą iść po jakiś silnik xD Ha, my to jesteśmy mądre, jak cholera xD bueheheh xD
No i aż do 18:30 siedziałam w domu jedząc
płatki kukurydziane i pijąc
Caprio z różowych grejpfrutów ;D Żarcie na cały dzień, a jakie pożyyywne xDxD
W dzień smaży słońce jak cholera więc nie ma co wychodzić z domu, co najwyżej siedzę sobie na balkonie xD
I to tyle nowości chyba xP
Jak ktoś to łaskawie skomentuje to wytworzę jakąś nową treść udającą notke ;D
I bum ;D;D
Nie wszystko równie dobrze się sprzedaje
Niewiele już gorszego może być
Sztuka sługą polityki
Czemu bracie robisz kurwę z muzyki?*
*Kult - Krew jak śnieg
...Nawet wiecznoĹÄ przemija...Mysiakkomentarze [16]Droga wierzbą sadzona wśród zielonej łąki xD >>
czwartek, 28 czerwca 2007, 22:21:10JoŁ xD
A, sort, ja nie ten klimacik jestem xP A, racja, ten też nie. Kurna, po jakiego w ogóle piszę jakieś pierdoły? xD Ah, tak, czytajcie, wcinajcie, obżerajcie się tym, co wam
panna Mysiakówna napisze xD
Dżem z masłem.
Dzisiaj gościmy w naszym studio
pana Nicość, który opowie nam nieco o swoim życiu pozaziemskim. Ale zanim to się zacznie muszę wspomnieć, że dzisiejsza pogoda doskonała jest na prace rolne, ogrodnicze, domowe i umysłowe. To ostatnie nie tyczy się jednak wszystkich
[ja sie kwalifikuję ^^].
Pogoda jest wprost bajeczna, co nie zmienia faktu, że ludność na ziemi nie lubi prac społecznych, a wilgotność powietrza nie przekracza 53%. Także fauna zamieszkująca znaczne połacie...
[Mysiak, prostszym słownictwem, oni nie czają o czym ty do nich nawijasz]
OŁ xD JoŁ ziomy, zo tam kurna ziomale słychować na tym waszym zadupiu... i po styku, ziomuś dajecie dajeciee, lajtowo joł jooooł....
[Nie, to też nie to]
Tak więm
witam szanowną publiczność ;D Dzisiaj gościmy
mnie;D Taki zaszczyt hehe xD
Ogólnie fiksuję, a wszystko przez mój odkurzacz, pół świata przez niego zawirowało bo jest przystojny i seksowny xDxD
A razem z
Lirą planowałyśmy założyć
bar mleczny, poszukujemy tylko jakiejś hurtowni i dojarni ^^ A także znawcy od krów ;D
Jako że zaraziłam ją
rakiem krowy [nie, nie kojarzcie tego z chorobą wściekłych krów, to potem ^^] ;DD
No i pięknie mi się udziela, co prawda robi się późno, ale Asiulka ma
coroczny wakacyjny problem z zasypianiem xP Normalka xD
Tak więc u mnie wszystko w porządeczku, wyjechałam sobie sama na ambicje
[ale wróciłam xP] i uwielbiam wakacje ;D
A w sobotę przyjeżdża taki fajny człowiek, którego normalnie kocham ;D;D
Mój brat xP
Dziemkujem za uwagę, żegna się z wami panna Mysiakówna, następna część serialu w niedługim czasie ;D
Ijuuuu ;D;D
[zapomniałam o panu Nicość? Ale gdzie on się podział? xD]
...Nawet wiecznoĹÄ przemija...Mysiakkomentarze [28]Przeanalizuj wszystkie wątpliwości. >>
niedziela, 17 czerwca 2007, 12:23:56Ijuuu ;D Siema xD Jak ja nie lubię tego powitania xP
Siema ściema mnie tu nie maaa xP No dobra, trochę mi rymy nawet wychodzą ;) A ja wpadłam żeby podzielić się z wami moim życiem ;D Kto chce
dokładkę?
Byłyśmy sobie ekipą wczoraj w
Radawie [Nedi, Nynek, Płoszak, ja ;P] i było moim zdaniem fajowo ;D Szkoda że się w Lubaczówce nie można było kąpać,ale cóż, dało się przeżyć, jak ja się próbuję opalać, a Nynek się uwziął i chlapie mnie i Nedi xD Nie ma to jak podręczne wiosła ;D;D
No i spacer w poszukiwaniu
otwartego sklepu ;D Razem z Nedi się wybrałyśmy xD Więc sobie idziemy xD Inteligentna byłam xD Bez żadnych klapek popylam na bosaka po
gorącym piasku, już asfalt był zimniejszy i potem jeszcze po jakichś
kamieniach i szyszkach xD Ale z koszulkami w ręce
[gorąco było jak cholera xD] jakoś dotarłyśmy do blaszaka, który był
zamknięty ;P I restauracja była zamknięta o.O No to siup w drugą stronę i jeszcze daleeeko i dotarłyśmy do jakiegoś
Zdzicha xD
[wiedziałam, że jak mój kwiatek się tak nazywa to ktoś to ode mnie zedrze xD ah ta popularność ;P] No i potem jeszcze kilka kursów było do Zdzicha
[ubrałam buty xD] ;D No i oczywiście gra w siatke, w kosza
[no Płoszak, mistrze z nas < lol2 >] i było bardzo ciekawie xD Tylko gorąco trochę ;P
I takie traaawy tam były na tej działce
[nie oni to skoszą do przyszłej soboty xD] i chyba byłam najbardziej osyfiona jakimś czymś z nich wszystkich
[w sensie, że brudna, bo Płoszakowi inaczej się skojarzyło < lol2 >] z czego nie byłam zadowolona xD
I bajeros ;D Powrót do domu, godzina 20:20 i siup xD
Przed telewizorem na "Shreku" ;D Oglądałam to tyle razy xD
- Ośle, ty znajdź schody.
- Dobra, ty bierz księżniczkę, ja się zajmę schodami. Znajdę skubane i skopię tak, że nie będą wiedziały ktorędy na górę!
Buehehe xD Uwielbiam to xD
I ogólnie dzień ciekawy ;P A na stadionie
[dlaczego akurat koło mojego bloku?!] Sokołów miał imprezke i najpierw zdawało mi się, że śpiewało Queens, a potem
Golce o.O Boże, nie dość że śpiewali, to jeszcze niedaleko za moim oknem o.O Cholery można było dostać, do 23 śpiewali, chyba od 21. Myślałam, że mnie szlag trafi.
A potem z tamtąd petardy strzelali takie ładnee ;D;D
I ogólnie się cieszę, że mnie w domu długo nie było, bo niewiadomo co tam jeszcze śpiewało ;) I tyle ;D
I bum ;D;D
Edit* Nedi mi przypomniała xD Nie tak dawno jak siedziałyśmy sobie pod wiaduktem, to przechodził jakiś gość co wyglądał jak wariat xD I podchodzi do nas I tak:
"Dzień dobry, jestem z policji, proszę pokazać dokumenty, czy bierzecie może narkotyki, aha, wszystko dobrze, dziękuję, do widzienia" xD A my nawet nie wykonałyśmy jego żadnego polecenia, siedziałyśmy jak głupie i się na niego gapiłyśmy xD Tylko jak zapytał o narkotyki, to ja mówię
"Taaa, jasne" i tyle xDxD Gość był niezły < lol2 >
A jak byłyśmy na spacerze, to stoimy sobie ekipą i czekamy na zielone światło, a ja sobie tańczę xD I nagle tyłkiem walnęłam jakąś starą babkę stojącą obok mnie i się zmieszałam < lol2 > A ona zaczęła coś do nas gadać
"no tak, młode i się bawią." i coś tam dalej, a potem sie do mnie przytuliła < lol2 > Ja zgas, inteligentna odpowiedź
"yyy.." i starałam się odejść w miarę spokojnie na drugą strrnę koleżanek od tej babki, z resztą Nedi też < lol2 > Nieziemskie
Edit** Zapomniałam o bajdzo ważnej rzeczy ;P Razem z Nynkiem jesteśmy pisarze ;D Zajmujemy się literaturą romantyczną xD Piszemy fraszli, epopeje, bajki i seriale xD [czy coś tam?] ;D Właśnie nasz geniusz stwarza bajkę zawierającą w sobie postacie z naszego świata ;D Tylko jeszcze jej nie zaczęłyśmy xD Dopingujcie naas! ;D;D

...Nawet wiecznoĹÄ przemija...
Mysiak
komentarze [8]
Ciężko być ciężkostrawnym orzeszkiem ;D;D >> sobota, 9 czerwca 2007, 09:59:20
Ijuuuu ;D Powróciła ja i ona od niego chyba nie a może też xD Albo jakoś tak ;P
Witajcie wszyscy którzy dotrwali do notki tej następującej a jakże pięknej i zachwycającej, bo mojej ;DD
Buahaha, obok mam reklame bloga xD "Blog crazy nastolatka, no a może nie crazy ale..." xDxD Uuuu, normalnie crazy, trzeba do niego zaglądnąć xD Szyderaa końca nie maa xDxD
Buahahaha i druga reklama, o Boże, chyba się posikam ze śmiechu xDxD Na to też se wejde < lol2 >
"Lily była uzależniona od TH, teraz to oni są uzależnieni od niej" [i napisy na avatarze] "To nie jest do końca normalnie opowiadanie. Bill do kurwy nędzy oddaj mi moje majtki" xdxD Buahaha, no chyba się posikamm xDxD
Ijeee ijee ijeee cudowny humor ten, sprawia że skakać się chce, póki siła jeeest i... a, wymyślcie sobie sami jakiś rym xD Bajeroski tylko ;P Ale nei weim do którego słowa, od was zależy xD Juhuuu xD Konkursiwo ;D Do wygrania mój pomarańczowy długopis xd Albo nie, nie jesteście go warci ;P Ot co xD
Uuu... jak ciężko być cieżkostrawnym orzeszkiem xP A ja wczoraj inteligentna na noc zjadłam sobie orzeszki ziemne cieżkostrawnee... nie przeżyję xD Znaczy przeżyję, bo żyję ^^
Jaciesz kurde, ale ta notka jest bezsensowna xD
Uuuu jejeje....
Do przeczytania tej notki jako podkład muzyczny proponuję Mr Bronkz "Lifetime Of Happiness" albo "Hey" ;D;D
Bo teraz takich kawałków właśnie słychać mi tu xD Znaczy nie dwa naraz xD Yh... Zmęczyłam się pisaniem tych badziewi xD
I bum! ;D [strzeżcie się gromowładnego Uranosa, co go Amor w tyłek dziabnął xD]
[Ja mylę bogów? xD]
...Nawet wiecznoĹÄ przemija...
Mysiak
komentarze [5]
Czasami muszę pamiętać tylko, by oddychać... >> niedziela, 3 czerwca 2007, 12:29:59
Wkurwiona do granic możliwości. Przez taką drobnostkę. A jednak. Przez jakieś pierdolone gówno potrafię przez pół dnia rzucać wszystkim co mam pod ręką. Tylko przez to.
Czuję się dziwnie sama ze sobą. Ktoś narzuca mi swoją wolę myśląć, że tego właśnie chcę. A nieprawda. Kolejny powód do darcia ryja na kogoś. To wcale nie jest dobre, kiedy jestem przygnieciona ciężarem czyichś pomysłów. To nie tak.
Próba wydostania się na powierzchnię zawsze wygląda tak samo.Zawsze reaguję tak samo. Zawsze źle. I nikomu nie jest miło.
Zachowanie człowieka nie zmienia się chyba nigdy. Nie zmieniłam się.
Tylko dlaczego to takie dobijające?
Naprawdę próbowałam. Sądziłam, ze mi się udało. I co? I gówno. Niepotrafię. To nie jest takie proste. Choć wciąż się staram.
Co naprawdę ludzie o mnie myślą...? To oczywiste, ze nigdy nie powiedzą mi prawdy prosto w twarz. Są tchórzliwi. I nie potrafią. Bo dlaczego miałabym ich znienawidzić, kiedy mogę ich lubić, gdy to oni nienawidzą mnie? Tak się wykorzystuje ludzi. I też zawsze jest tak samo.
Szczerość to podstawa. Ludzie twierdzą, że są szczerzy do bólu, a nie potrafią powiedzieć komuś w twarz krzywdzącej prawdy. Tchórze.
Kłamliwi udawacze. Z każdym dniem pogrążajacy się. I ja to widzę. Nie można uciec przed wzrokiem szukajacym prawdy.
Pamiętaj tylko, by oddychać.

...Nawet wiecznoĹÄ przemija...
Mysiak
komentarze [10]
Kiedyś wszystkie czarne dni obrócimy w dobry żart... >> czwartek, 17 maja 2007, 20:06:52
Sam fakt istnienia czasem potrafi być dobijający.
Jest szaro, ponuro, zimno i wilgotno. Prawie jak w piwnicy, z tym wyjątkiem, że to jest nieograniczone. Jakoś wcale mi nie jest do śmiechu.
Spróbuj wyobrazić sobie niepewność zagubionej osoby, kiedy pozostaniowa na pastwę losu stara się znaleźć schronienie. Szuka siebie. Szuka ciebie. Potrzebuje towarzystwa, a jednocześnie samotności.
Co zrobisz? Zostaniesz z nią, czy odejdziesz?
Wyładowanie,
które rozjaśnia ciemność nocy,
a wśród ludzi strach budzi wielki.
Spadają
łamane gałęzie, drzewa, słupy
dotknięte pasmem światła,
jak gdyby Bóg je ścinał
swymi świetlistymi narzędziami.
Ludzki krzyk,
bezsilne wołanie o pomoc tych,
którzy pocieszenia szukali w mroku.
Hałas,
fale dźwiękowe niosące łomot grzmotu.
I jednocześnie
milczenie wśróc tylu głosów
przejmujące, niedostrzegalne...
Nie przejmujcie się, że nie odpisuję. Wszystko czytam. Ale nie chcę zmieniać czyjegoś humoru.
Edit* Eh, a właśnie, wiersz mój. Ale ostatnio nic mi nie wychodzi, łącznie z tą plątaniną najróżniejszych słów, które przychodzą mi do głowy. Wychodzi taka bzdura, która ma oddawać moje wnętrze. Niepoprawna.
Zabawa słowami. To właśnie uwielbiam.
...Nawet wiecznoĹÄ przemija...
Mysiak
komentarze [15]
Szablon: Vivica
Serwis: LEISKA
Grafika
i brushe: DeviantArt